Jestem zadeklarowaną przeciwniczką szufladkowania, etykietowania i opisywania zbyt ściśle. Dlatego nie napiszę o sobie, kim jestem. Zamiast tego napiszę, co jest dla mnie ważne, co lubię i jaki mam sposób na życie.

Po pierwsze:

Ludzie

Ludzie – My – Ludzie jesteśmy dla mnie najważniejsi. Wiem, że funkcjonuję, dzięki ludziom, żyję, pracuję, bawię się, uczę. To ludzie pomagają mi się kształtować. W ludziach widzę swoje odbicie. Daje mi to energię, potrzebę i chęć życia.

Kocham ludzi dużych i małych. Lubię pracować zarówno w dorosłym świecie, jak i w tym dziecięcym.  Każdego człowieka traktuję jako swojego nauczyciela – od Ciebie też chcę się czegoś nauczyć, bo przecież Ty też nosisz w sobie historię, która jest warta poznania. Nasze wspólne historie pomagają nam się rozwijać, dlatego ja chcę usłyszeć Twoją historię. To jest mój sposób na życie.

Poza tym:  Śmiech

Kocham się śmiać. Śmiech i radość to życie. To nie znaczy, że nie toleruję smutku. Smutek i zaduma, nostalgia też mają ważne miejsce w moim życiu. Wierzę jednak, że to dzięki uśmiechowi jest nam łatwiej żyć. To jest sposób na życie.

Dlatego też: Ruch

Kocham tańczyć.  Trenować karate. Ruszać się.  W mojej rodzinie pokutuje opinia, że można się zmęczyć od samego patrzenia na moje bezustanne ruszanie się 🙂 Ja wszystkich namawiam do ruszenia się. I nie przesadzajmy – nie chodzi o bieganie maratonu. Chodzi o endorfiny! I to jest sposób na życie.

To dlatego, w ramach Siły Słuchania będę proponować włączanie elementów muzyki i elementów ruchu do pełniejszego doświadczania życia.

Ponadto: Uważność

Od kilku lat staram się żyć w świecie uważności, poszerzać świadomość tego, jak żyję i co wpływa na moje życie. I uważnie obserwować to, jak sama je sobie kreuję  (lub innymi słowy „manifestuję”) – to jest dla mnie klucz do życia  świadomego życia. I to jest mój sposób na życie.

And last, but not least: Jedzenie

Gotowanie też jest dla mnie ważne. Kiedyś karmiłam ludzi przemysłowymi ilościami jedzenia. Przyjaciół, rodzinę, bliższych i dalszych znajomych, bo w ten sposób pokazywałam im, że ich kocham. Dzisiaj już wiem, „This is food – not love”. Dzisiaj wiem też, że jedzenie to po prostu życie. Jedzenie to lekarstwo i paliwo dla naszego ciała, dlatego nie nalejesz benzyny do silnika diesla, prawda? Stąd namawiam, do świadomego jedzenia zamiast zatruwania się byle jakim.  I to też jest mój sposób na życie.


Wierzę, że jesteśmy tutaj na ziemi, żeby EWOLUOWAĆ.
Na pewno nie urodziliśmy się po to, aby pracować zbyt dużo,  spać zbyt mało  i wiecznie za czymś gonić: za pracą, porządkami, rodziną.  Urodziliśmy się, by z każdym dniem być coraz lepszą wersją siebie. Stale ewoluować.

Siła Słuchania powstała, aby angażować:

  • do odwagi w szukaniu własnej ewolucji rozumianej jako poszukiwanie własnej ścieżki i podążanie z nią wytrwale,
  • do szukania własnej unikalności i indywidualnego spełnienia jako człowiek,
  • do dążeniu do mistrzostwa, gdzie perfekcja nie jest celem ważniejszym od samego dążenia.
  • do słuchania siebie  – zawsze najpierw siebie, do słuchania z otwartością trzyletniego dziecka, zasłuchanego w najciekawszą historię – historię swojego życia. Nie, nie namawiam do egotyzmu. Nie deprecjonuję potrzeb naszego otoczenia – rodziny, szefów, przyjaciół. Ale czy pamiętasz kiedy ostatnio podjęłaś decyzję, która była w zgodzie z Tobą i tylko dlatego, że siebie również wysłuchałaś? Jak często słuchasz najpierw siebie?
  • zachęcam do używania emocji, jako pierwszych wskazówek i najbardziej pierwotnych i dostępnych informacji do tego, co jest dla Ciebie najważniejsze. Wbrew powszechnej opinii, emocje pojawiają się znacznie szybciej, niż jakakolwiek inna informacja z naszego organizmu. Emocje są szybsze, niż myśli. I wiem, że większość z nas nie słucha emocji, odcina się od nich, „zarządza” emocjami poprzez ich wyparcie (też tak robiłam). I tak też się da żyć, tylko że tak jest ciężej. Zrozumiem, jeśli wybierzesz, aby żyć ciężej.

Używam dwóch pomocników: muzyki i nauki, konkretnie: neurobiologii. Muzyka łączy słuchanie i emocje, a często również potrzeby. Neurobiologia nadaje temu wszystkiemu naukowych podstaw, aby ostatecznie przekonać niedowiarków, że to nie czary, magia, ale twarde naukowe dowody pokazują, jak rządzi nami nasza własna fizjologia. Natomiast my możemy fizjologię zaprząc do pracy na naszą korzyść.


To wszystko o mnie, co składa się na moją misję niesienia w świat słuchania siebie (siebie samego i siebie nawzajem) i czegoś, co po angielsku nazywa się „devotion to evloving”. Ja rozumiem to jako poddanie swojej codzienności pod dyktat stałej ewolucji, do tego, do czego jesteśmy stworzeni w zgodzie z samą / z samym sobą.

No właśnie: czy zadałaś / zadałeś sobie kiedykolwiek pytanie,  do czego jesteś stworzona / stworzony? 😉

Nazywam się Joanna Andryszczak – Lewandowska

Jestem coachinią, mentorką i trenerką. Jestem żoną, mamą, kociarą i trenuję karate.

Wywodzę się z biznesu, w którym pracowałam przez 19 lat. Ponieważ, dziesięć lat temu spotkało mnie Porozumienie bez Przemocy, a dwa lata temu coaching i ustawienia systemowe, postanowiłam zmienić zawód, aby pracować z ludźmi w sposób bardzo bezpośredni i nakierowany na rozwój człowieka.

Moje wykształcenie formalne: Coaching oparty na Empatii oraz Studium Trenerów Empatycznej Komunikacji przy Szkole Trenerów Komunikacji opartej na Empatii. Jestem w trakcie procesu certyfikacyjnego IFC (jako coach) oraz Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (jako trener). Jestem również absolwentką kursu facylitacji ustawień systemowych, mapowania 3D oraz neurobiologii Sarah Payton i praktykującą entuzjastką stylu prowokatywnego.

e-mail:joanna [at] silasluchania.pl

Podziel się tym postem
  •  
  •  
  •  
  •